A tymczasem moje dynia rośnie i rośnie...:)
And my pumpkin is growing bigger and bigger ...:)
wtorek, 18 października 2011
piątek, 14 października 2011
Christmas SAL 1
Nie mogłam się oprzeć postawieniu paru chociaż krzyżyków na SALowym projekcie :) Póki co jestem bardzo zadowolona z efektów. Używanie Waterlilies to czysta przyjemność, są takie mięciutkie i po prostu uwielbiam to uczucie, kiedy przeciągam nić przez płótno :) Zaopatrzyłam się jakiś czas temu w specyfik pod tytułem Thread Heaven floss condictioner - coś na kształt silikonowej mazi - którą pokrywa się nic przed użyciem - świetnie zapobiega kołtunieniu i strzępieniu się jedwabiu (ale na bawełnie też się sprawdza) - naprawdę polecam!
Zdjęcia takie sobie, Waterlilies są dosyć jasne i ciężko uchwycić te bardzo subtelne przejścia kolorystyczne. Tak czy inaczej taki dokładnie efekt sobie wymarzyłam :)
I couldn't resist and started stitching my Christmas SAL project. So far it works great. Using Waterlilies is just a pure pleasure, they so soft and I just love the feeling when pulling the thread trough linen :) By the way I bough Therad Heaven floss conditioner and have to say I works great - no fraying any more! It was quite hard to take good picture as Waterlilies are quite pale but thats exacly the result I wanted. Enjoy :)
Zdjęcia takie sobie, Waterlilies są dosyć jasne i ciężko uchwycić te bardzo subtelne przejścia kolorystyczne. Tak czy inaczej taki dokładnie efekt sobie wymarzyłam :)
I couldn't resist and started stitching my Christmas SAL project. So far it works great. Using Waterlilies is just a pure pleasure, they so soft and I just love the feeling when pulling the thread trough linen :) By the way I bough Therad Heaven floss conditioner and have to say I works great - no fraying any more! It was quite hard to take good picture as Waterlilies are quite pale but thats exacly the result I wanted. Enjoy :)
wtorek, 11 października 2011
piątek, 7 października 2011
Flower of Italy october and Christmas SAL sneak peek
W tym miesiącu wyszywamy element zwany Walnetto. Nigdy wcześniej go nie próbowałam i musze powiedzieć, że bardzo przypadł mi do gustu :)
This month we stitch motiv called Walnetto. I have never stitched it before and now like it very much !
Dostałam dzisiaj paczkę z 123.stitch z moimi materiałami na Świąteczny SAL. Zdecydowałam się na wzór Lili Soleil a wyszywać będę na białym płótnie Belfast, jedwabnymi nićmi Caron Waterlilies w kolorze Ice (jakżeby inaczej! :) ). Zamierzam równiez użyć koralików Mill Hill jednak nie jestem jeszcze pewna w którym odcieniu. Nie zaczęłam jeszcze wyszywać, także na razie zamieszczam zdjęcie materiałów.
My package from 123.stitch was delivered today so now I'm all set to start Christmas SAL I decided to go for this pattern of Lili Solieil I'm going to use Caron Waterlilies in Ice, white 32ct Belfast linen and Mill Hill Beads. I did,n start stitching yet so just a quick sneak peek on the photo below.
This month we stitch motiv called Walnetto. I have never stitched it before and now like it very much !
Dostałam dzisiaj paczkę z 123.stitch z moimi materiałami na Świąteczny SAL. Zdecydowałam się na wzór Lili Soleil a wyszywać będę na białym płótnie Belfast, jedwabnymi nićmi Caron Waterlilies w kolorze Ice (jakżeby inaczej! :) ). Zamierzam równiez użyć koralików Mill Hill jednak nie jestem jeszcze pewna w którym odcieniu. Nie zaczęłam jeszcze wyszywać, także na razie zamieszczam zdjęcie materiałów.
My package from 123.stitch was delivered today so now I'm all set to start Christmas SAL I decided to go for this pattern of Lili Solieil I'm going to use Caron Waterlilies in Ice, white 32ct Belfast linen and Mill Hill Beads. I did,n start stitching yet so just a quick sneak peek on the photo below.
Etykiety:
Christmas SAL,
cross stitching,
Flower of Italy,
Lili Soleil,
needlepoint
wtorek, 4 października 2011
Dyniowy SAL 1/ Pumpkin SAL 1
Moja pierwsza odsłona dyni - pięknie się haftuje, bardzo przyjemnie. Uwielbiam te nici DMC, im więcej przybywa, tym bardziej utwierdzam się, że dokonałam słusznego wyboru kolorów. Obawiam się jedynie, że nie zdążę przed Halloween - bo taki cel sobie po cichutku założyłam. Ale co tam, to przecież nie o wyścigi chodzi, a o przyjemność wyszywania, prawda...? Pędzę pozwiedzać wasze blogi i popodziwiać dynie!
PS. w związku z pytaniami o mulinę - to DMC colour variations 4126 Desert Canyon (ta jaśniejsza) plus 4130 Chilean Sunset (ta rdzawa).
My first part of Pumpkin SAL. I have lot of joy stitching this pattern. I love these DMC overdyed floss, think it was a great choice. However I'm afraid I will not be able to finish before Halloween... But after all it all is not about being fast but about pleasure of stitching, isn't it...?
PS. w związku z pytaniami o mulinę - to DMC colour variations 4126 Desert Canyon (ta jaśniejsza) plus 4130 Chilean Sunset (ta rdzawa).
My first part of Pumpkin SAL. I have lot of joy stitching this pattern. I love these DMC overdyed floss, think it was a great choice. However I'm afraid I will not be able to finish before Halloween... But after all it all is not about being fast but about pleasure of stitching, isn't it...?
wtorek, 27 września 2011
September TUSAL
Zdążyłam przed północą :) Zdjęcia kiepskie, bo przy sztucznym świetle. Ale tych niteczek mi się już nagromadziło!
I made it before midnight :) Picture as you can see is not really good quality as was taken with electric light. Can't belive I collected so many ORTs already!
I made it before midnight :) Picture as you can see is not really good quality as was taken with electric light. Can't belive I collected so many ORTs already!
poniedziałek, 26 września 2011
Mermaids of the Deep Blue 8
W ostatni weekend udało mi się skończyć koralikowanie pierwszej z Syren. Miałam troszkę problemów z aplikacją wszystkich koralików - mimo że użyłam rekomendowanych materiałów, niemożliwością było zmieścić wszystkie koraliki, tak jak sugeruje to wzór. W niektórych miejscach musiałam ukrócić ich ilość, w przeciwnym wypadku, wyglądałoby to niechlujnie - to samo zrobię przy wyszywaniu kolejnej (niestety, nadal w miejscach szczególnego zagęszczenia paciorków, możecie zobaczyć że niektóre z nich nie chcą siedzieć prosto).
Tak czy inaczej rezultat bardzo mi się podoba, całość wygląda bardzo elegancko :) Wrzucam sporo zdjęć, bo starałam się uchwycić realne kolory i blask koralików.
Last weekend I finished beading one of the Mermaids. I had a little bit of hard time to apply some of the beads - I use recomended materials but in some place is just imposible to apply as many beads as the chart says. After a while I gave up and reduced amount of the beads - however as you can notice in some places they still quite tight and messy. I gonna go easy with the beads when doing second Mermaid so should look better.
Anyway, I love the result, looks so elegant! I know it's lots of photos but I tried to show the real colours and sparkles and shine of the beads.
Tak czy inaczej rezultat bardzo mi się podoba, całość wygląda bardzo elegancko :) Wrzucam sporo zdjęć, bo starałam się uchwycić realne kolory i blask koralików.
Last weekend I finished beading one of the Mermaids. I had a little bit of hard time to apply some of the beads - I use recomended materials but in some place is just imposible to apply as many beads as the chart says. After a while I gave up and reduced amount of the beads - however as you can notice in some places they still quite tight and messy. I gonna go easy with the beads when doing second Mermaid so should look better.
Anyway, I love the result, looks so elegant! I know it's lots of photos but I tried to show the real colours and sparkles and shine of the beads.
Etykiety:
cross stitching,
Mermaids of the Deep Blue,
Mirabilia,
Nora Corbett
Subskrybuj:
Posty (Atom)























