Podczas mojej blogowej nieobecności spędziłam nieco czasu z w towarzystwie Titanii. Postanowiłam wyszywać twarz i ciało jedną nitką muliny na jednej nitce lnu, co oznacza mnóstwo drobnej pracy przede mną... Widziałam tak wyszywane wzory Mirabilii na kilku blogach i myślę jednak, że rezulat jest wart poświęcenia. Tylko żeby mi cierpliwości nie zabrakło :)
Któraś z was pytała w komentarzach jak przymocowuję koraliki Mill Hill - pytanie było odnośnie Mermaids of the Deep Blue - otóż używam jednej nitki muliny w kolorze zbliżonym do koralika i przyszywam go na krzyżyk, dwoma ściegami. Wtedy siedzi nieruchomo, boczną - czyli tą dobrą "dobrą stroną" w górę, i nie widać nitki ani dziurki koralika :) Nie próbowałam nigdy nici przezroczystej, jakoś mam awersję do wszystkiego co metalizowane bądź nylonowe.
I have made a little bit of stitching on Titania lately. Decided to stitch face and body 1 over 1 so that means a lot of detail work, but I saw some Mirabilia patterns stitches that way on other blogs and I think is definitively worth to spend a little bit more time to reach this result.
Someone ask me lately how I attach Mill Hill beads. So I use one strand of cotton floss in the similar coloru and then stitch two stitches - basically like cross stitch leading the floss each time through the hole in the bead. Doing that way makes bead sit still and the right side up - you cant see neither the floss nor the hole in the bead.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nora Corbett. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nora Corbett. Pokaż wszystkie posty
sobota, 31 marca 2012
poniedziałek, 6 lutego 2012
Titania, Queen of the Fairies 3
Mój najnowszy postęp w pracy nad Titanią. Zaczęłam wyszywać jedno ze skrzydeł, po czym zdałam sobie sprawę, że srebrny Kreinik to nie 4 braid a blending filament - ufff, długa droga przede mną...:) (jeśli ktoś nie używał jeszcze rzeczonej nici - blending filament to przepiękna, ekstremalnie cienka metaliczna nić, która przepięknie się strzępi i plącze...:) )
My latest Titania progres. I started stitching one of the wings and realised that silver Kreinik thread is not a 4 braid but blending filament... Looks like a lot of fun to me....:) (for those who never use blending filament - this is a very pretty but awkward thread extremely thin and fraying).
I zbliżenie - dla tych, którzy nie wierzą, że na lnie można wyszyć równe krzyżyki...:)
And one more picture - for people who can't belive that working on linen gonna give you nice even looking stitches...:)
My latest Titania progres. I started stitching one of the wings and realised that silver Kreinik thread is not a 4 braid but blending filament... Looks like a lot of fun to me....:) (for those who never use blending filament - this is a very pretty but awkward thread extremely thin and fraying).
I zbliżenie - dla tych, którzy nie wierzą, że na lnie można wyszyć równe krzyżyki...:)
And one more picture - for people who can't belive that working on linen gonna give you nice even looking stitches...:)
poniedziałek, 9 stycznia 2012
Titania, Queen of the Fairies 2
Kiedy zdjęłam materiał z ramki do zdjęcia, byłam w zasadzie pozytywnie zaskoczona, bo przez ostatnie tygodnia przybyło mi więcej niż się spodziewałam. Uwielbiam ten wzór. Chyba będzie pierwszy w kolejce rzeczy do oprawienia.
I've actually made more progress than I thought :) Love this pattern and can't wait to have it finished.
I've actually made more progress than I thought :) Love this pattern and can't wait to have it finished.
środa, 28 grudnia 2011
Titania, Oueen of the Fairies 1
"...Hand in hand, with fairy grace, will we sing and bless this place..."
Pozwólcie, że przedstawię wam Tytanię, królową wróżek i elfów. Do tej pory pokazała mi jedynie kawałek swojej pięknej sukni, jednak mogę już powiedzieć, że bardzo szybko się zaprzyjaźnimy...:)
Let me introduce you to Titania, Oueen of the Fairies - my new project. So far she showed me only a little bit of her beautiful dress but I know already we gonna be a good friends... :)
Wyszywam rekomendowanymi kolorami DMC i Kreinika, zdecydowałam się jednak na zmianę materiału - rekomendowany Belfast w kolorze Chestnut wydał mi się bowiem nieco za ciemny - stąd użyłam Antique White. Dla porównania - wersja oryginalna:
I use recomended DMC and Kreinik floss and Mill Hill beads. However decided to stitch on Antique White Belfast linen instead of Chestnut - which in my opinion was a little bit to dark. Below you can see the original colour version.
Pozwólcie, że przedstawię wam Tytanię, królową wróżek i elfów. Do tej pory pokazała mi jedynie kawałek swojej pięknej sukni, jednak mogę już powiedzieć, że bardzo szybko się zaprzyjaźnimy...:)
Let me introduce you to Titania, Oueen of the Fairies - my new project. So far she showed me only a little bit of her beautiful dress but I know already we gonna be a good friends... :)
Wyszywam rekomendowanymi kolorami DMC i Kreinika, zdecydowałam się jednak na zmianę materiału - rekomendowany Belfast w kolorze Chestnut wydał mi się bowiem nieco za ciemny - stąd użyłam Antique White. Dla porównania - wersja oryginalna:
I use recomended DMC and Kreinik floss and Mill Hill beads. However decided to stitch on Antique White Belfast linen instead of Chestnut - which in my opinion was a little bit to dark. Below you can see the original colour version.
poniedziałek, 26 września 2011
Mermaids of the Deep Blue 8
W ostatni weekend udało mi się skończyć koralikowanie pierwszej z Syren. Miałam troszkę problemów z aplikacją wszystkich koralików - mimo że użyłam rekomendowanych materiałów, niemożliwością było zmieścić wszystkie koraliki, tak jak sugeruje to wzór. W niektórych miejscach musiałam ukrócić ich ilość, w przeciwnym wypadku, wyglądałoby to niechlujnie - to samo zrobię przy wyszywaniu kolejnej (niestety, nadal w miejscach szczególnego zagęszczenia paciorków, możecie zobaczyć że niektóre z nich nie chcą siedzieć prosto).
Tak czy inaczej rezultat bardzo mi się podoba, całość wygląda bardzo elegancko :) Wrzucam sporo zdjęć, bo starałam się uchwycić realne kolory i blask koralików.
Last weekend I finished beading one of the Mermaids. I had a little bit of hard time to apply some of the beads - I use recomended materials but in some place is just imposible to apply as many beads as the chart says. After a while I gave up and reduced amount of the beads - however as you can notice in some places they still quite tight and messy. I gonna go easy with the beads when doing second Mermaid so should look better.
Anyway, I love the result, looks so elegant! I know it's lots of photos but I tried to show the real colours and sparkles and shine of the beads.
Tak czy inaczej rezultat bardzo mi się podoba, całość wygląda bardzo elegancko :) Wrzucam sporo zdjęć, bo starałam się uchwycić realne kolory i blask koralików.
Last weekend I finished beading one of the Mermaids. I had a little bit of hard time to apply some of the beads - I use recomended materials but in some place is just imposible to apply as many beads as the chart says. After a while I gave up and reduced amount of the beads - however as you can notice in some places they still quite tight and messy. I gonna go easy with the beads when doing second Mermaid so should look better.
Anyway, I love the result, looks so elegant! I know it's lots of photos but I tried to show the real colours and sparkles and shine of the beads.
Etykiety:
cross stitching,
Mermaids of the Deep Blue,
Mirabilia,
Nora Corbett
piątek, 23 września 2011
Dyniowy SAL 1/ Pumpkin SAL 1
W minionym tygodniu miałam okazję zanurzyć się w magiczną atmosferę krętych uliczek i zaułków Barcelony... Pachnie tam już jesienią - ten niesamowity zapach za którym tak bardzo tęsknię tutaj w Irlandii. Wróciłam wypoczęta psychicznie, jednak w nieco melancholijnie - jesiennym nastroju, bardzo refleksyjnym, który powoduje, że jedyne na co mam ochotę to skulić się pod kocem i patrzeć na deszcz za oknem. Na zdjęciu fragment czarującej katalońskiej jesieni :)
Last week I was walking magic alleys of Barcelona. It's smells like autum there already - this incredible special smell I've been missing so much here in Ireland... I came back really relaxed but in kind of melancholic mood. Feels like the only thing I want to do now is curl up under the blanket and watch rain. On the pictures below you can see a little piece od charming catalonian autum :)
Wykorzystując ostatnie dni urlopu zapisałam się na dyniowy SAL. Wyszywać będę na kremowym hardangerze 22, zieloną muliną Anchora i cieniowanymi DMC - nici na zdjęciu.
Taking advantage on the fact I still have few days off work I joined Pumpkin SAL. Going to stitch on 22 counted ivory hardanger with green Anchor and multicolor DMC cotton floss.
Rozpoczęłam również "koralikowanie" Syren - nie powiem, żmudna to praca, ale jednocześnie bardzo przyjemna...:) fragmenty na zdjęciach poniżej, całość pokarzę po skończeniu.
I also starded beading Mermaids - it's very time consuming work but quite plesant have to say. I've got done only a little bit so far, gonna show overall look when finished.
Przy okazji bardzo dziękuję za takie pozytywne komentarze pod ostatnia odsłoną Syren, cieszę się niezmiernie, że się wam podobają :)
By the way thanx so much for all your comments under the last Memaids post. I'm glad you enjoy them as much as I do.
Last week I was walking magic alleys of Barcelona. It's smells like autum there already - this incredible special smell I've been missing so much here in Ireland... I came back really relaxed but in kind of melancholic mood. Feels like the only thing I want to do now is curl up under the blanket and watch rain. On the pictures below you can see a little piece od charming catalonian autum :)
Wykorzystując ostatnie dni urlopu zapisałam się na dyniowy SAL. Wyszywać będę na kremowym hardangerze 22, zieloną muliną Anchora i cieniowanymi DMC - nici na zdjęciu.
Taking advantage on the fact I still have few days off work I joined Pumpkin SAL. Going to stitch on 22 counted ivory hardanger with green Anchor and multicolor DMC cotton floss.
Rozpoczęłam również "koralikowanie" Syren - nie powiem, żmudna to praca, ale jednocześnie bardzo przyjemna...:) fragmenty na zdjęciach poniżej, całość pokarzę po skończeniu.
I also starded beading Mermaids - it's very time consuming work but quite plesant have to say. I've got done only a little bit so far, gonna show overall look when finished.
Przy okazji bardzo dziękuję za takie pozytywne komentarze pod ostatnia odsłoną Syren, cieszę się niezmiernie, że się wam podobają :)
By the way thanx so much for all your comments under the last Memaids post. I'm glad you enjoy them as much as I do.
Etykiety:
cross stitching,
Mermaids of the Deep Blue,
Mirabilia,
Nora Corbett,
Pumpkin SAL
niedziela, 11 września 2011
Mermaids of the Deep Blue 6
Syreny prawie skończone :) Pozostała część konturów i koraliki. Piękne są, prawda...? Już się nie mogę doczekać, kiedy zawisną na ścianie!
Mermaids almost done :) There is only a few backstitches and all the beading to be done. They are beautiful, aren't they...? Can't wait to hang them on the wall in my sitting room!
Mermaids almost done :) There is only a few backstitches and all the beading to be done. They are beautiful, aren't they...? Can't wait to hang them on the wall in my sitting room!
Etykiety:
cross stitching,
Mermaids of the Deep Blue,
Mirabilia,
Nora Corbett
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Mermaids of the Deep Blue 5 and TUSAL
Wiem, że moje posty są ostatnio nieco monotematyczne, ale to tylko dlatego, że nie mogę się oderwać od Syren :) Poniżej mój weekendowy postęp.
My blog is getting quite boring lately but it's only because I can't just take my hands off the mermaids...:) Below you can see progress I made past weekend.
Dziś mamy nów, więc melduje się z moim pierwszym TUSALowym reportem. Chyba powinnam wziąć większy słoik :)
There is a new moon today so it's time for my first TUSAL report. Looks like I should use a bigger jar :)
My blog is getting quite boring lately but it's only because I can't just take my hands off the mermaids...:) Below you can see progress I made past weekend.
Dziś mamy nów, więc melduje się z moim pierwszym TUSALowym reportem. Chyba powinnam wziąć większy słoik :)
There is a new moon today so it's time for my first TUSAL report. Looks like I should use a bigger jar :)
Etykiety:
cross stitching,
Mermaids of the Deep Blue,
Mirabilia,
Nora Corbett,
TUSAL
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
poniedziałek, 15 sierpnia 2011
Mermaids of the Deep Blue 3
Dzisiaj poniedziałek co oznacza, że czas na moje cotygodniowy raport postępów nad Syrenami (niestety, mam czas na wyszywanie jedynie podczas weekendów). Wyglądają bardzo stylowo, prawda..?
Today is monday what means thats time for my weekly Mermaids update (I can only manage to stitch them on weekends). Here they are - they look quite stylish, don't they...?
Today is monday what means thats time for my weekly Mermaids update (I can only manage to stitch them on weekends). Here they are - they look quite stylish, don't they...?
Etykiety:
cross stitching,
Mermaids of the Deep Blue,
Mirabilia,
Nora Corbett
niedziela, 7 sierpnia 2011
Mermaids of the Deep Blue 2
Jak powyżej - mój weekendowy progres. Świetnie się wyszywa, w zasadzie wzór nie jest specjalnie skomplikowany, tylko coś koło 30 kolorów nici. Podejrzewam, że schody zaczną się przy koralikach... :)
As above - my weekend progress. I enjoy stitching this pattern very much. Actually it is not so complicated - only about 30 colours of the threads but it may be quite difficult to place all the beads at the end...:)
As above - my weekend progress. I enjoy stitching this pattern very much. Actually it is not so complicated - only about 30 colours of the threads but it may be quite difficult to place all the beads at the end...:)
Etykiety:
cross stitching,
Mermaids of the Deep Blue,
Mirabilia,
Nora Corbett
niedziela, 31 lipca 2011
Mermaids of the Deep Blue 1
...Two daughters of the sea swim gracefully toward treasure lost.
Their tails sparkle like diamonds and emerals.
Their hair flows around them like veils of silk.
They are real and fairytale combined to become beauties of the deep...
Rozpoczęłam kolejny długofalowy projekt - moje wymarzone Mermaids of the Deep Blue Nory Corbett :) Wzór ten zachwycał mnie od zawsze, uwielbiam syreny i wszystko co z nimi związane więc docelowo nie zamierzam poprzestać na tym jednym wzorze - cała syrenia seria mnie urzekła.
Wyszywam korzystając z materiałów zalecanych przez producenta - nici DMC i Kreinik, płótno Belfast w kolorze Amsterdam Blue i koraliki Mill Hill. Przyznam, że nieco obawiałam się tego Amsterdam Blue, gdyż po skończeniu zamierzam ten wzór oprawić i nieco przerażały mnie te niebieskości - bezpodstawnie na szczęście, bo okazało się, że Amsterdam Blue to piękne połączenie niebieskiego, szarego i zielonego - dokładnie jak kolor morza u nas na plaży późnym letnim popołudniem.
Kusiło mnie nieco, żeby zamiast zalecanego płótna pokusić się o jakieś ręcznie farbowane cieniowane, jednak teraz jestem zadowolona, że zostałam przy jednolitym tle - przy tej ilości koralików i Kreinika, cieniowane tło chyba dałoby efekt przeładowania...
Tak czy inaczej - poniżej moja pierwsza odsłona Syren :) (jeszcze bez koralików, więc nieco niekompletna).
I started another long-term project - my dream Mermaids of the Deep Blue by Nora Corbett :) I always adored this pattern and I love mermaids so probably it will not be my only one design from that series - all of them are amazing.
I stitch with recomended materials - threads from DMC and Kreinik, 32 counted Belfast linen in Amsterdam Blue and Mill Hill beads. I was a little bit worry about this "Amsterdam Blue" colour, but I really like it - its kind of blue, grey and green mixture and reminds me colour of sea waters on "our" beach in late summer afternoon.
I was also a little bit tempted to change recomended fabric for some hand dyed linen as some of them are really stunning. Now I'm actually happy I stayed with one colour fabric as all the beads and metalic threads are really shiny and with overdyed background it may give kind of messy look at the end...
Anyway below you can see my first stitches on Mermaids - still with no beads so a little bit uncompleted :)
Their tails sparkle like diamonds and emerals.
Their hair flows around them like veils of silk.
They are real and fairytale combined to become beauties of the deep...
Rozpoczęłam kolejny długofalowy projekt - moje wymarzone Mermaids of the Deep Blue Nory Corbett :) Wzór ten zachwycał mnie od zawsze, uwielbiam syreny i wszystko co z nimi związane więc docelowo nie zamierzam poprzestać na tym jednym wzorze - cała syrenia seria mnie urzekła.
Wyszywam korzystając z materiałów zalecanych przez producenta - nici DMC i Kreinik, płótno Belfast w kolorze Amsterdam Blue i koraliki Mill Hill. Przyznam, że nieco obawiałam się tego Amsterdam Blue, gdyż po skończeniu zamierzam ten wzór oprawić i nieco przerażały mnie te niebieskości - bezpodstawnie na szczęście, bo okazało się, że Amsterdam Blue to piękne połączenie niebieskiego, szarego i zielonego - dokładnie jak kolor morza u nas na plaży późnym letnim popołudniem.
Kusiło mnie nieco, żeby zamiast zalecanego płótna pokusić się o jakieś ręcznie farbowane cieniowane, jednak teraz jestem zadowolona, że zostałam przy jednolitym tle - przy tej ilości koralików i Kreinika, cieniowane tło chyba dałoby efekt przeładowania...
Tak czy inaczej - poniżej moja pierwsza odsłona Syren :) (jeszcze bez koralików, więc nieco niekompletna).
I started another long-term project - my dream Mermaids of the Deep Blue by Nora Corbett :) I always adored this pattern and I love mermaids so probably it will not be my only one design from that series - all of them are amazing.
I stitch with recomended materials - threads from DMC and Kreinik, 32 counted Belfast linen in Amsterdam Blue and Mill Hill beads. I was a little bit worry about this "Amsterdam Blue" colour, but I really like it - its kind of blue, grey and green mixture and reminds me colour of sea waters on "our" beach in late summer afternoon.
I was also a little bit tempted to change recomended fabric for some hand dyed linen as some of them are really stunning. Now I'm actually happy I stayed with one colour fabric as all the beads and metalic threads are really shiny and with overdyed background it may give kind of messy look at the end...
Anyway below you can see my first stitches on Mermaids - still with no beads so a little bit uncompleted :)
Etykiety:
cross stitching,
Mermaids of the Deep Blue,
Mirabilia,
Nora Corbett
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)































