Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Parisian Bicycle. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Parisian Bicycle. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 18 grudnia 2011

Parisian Bicycle - finished!

Kolejny wzór, który udało mi się szczęśliwie ukończyć w tym roku :) Obiecałam sobie, że nie rozpocznę nic nowego, dopóki ni ukończę jeszcze przynajmniej jednej pracy - mam zatem nadzieję, ukończyć APOM, jako że został mi jedynie kawałek ramki - ot tyle co na jeden wieczór przy filmie :). Tak czy inaczej - uwielbiam mój Paryski Rowerek (zmiana materiału była strzałem w dziesiątkę - kocham wyszywać na Jobelanie, ma równiusieńki splot i nie gniecie się tak jak Belfast). Mam nadzieję oprawić go jeszcze przed świętami- mam już nawet uszykowane miejsce na ścianie w kuchni, gdzie zamierzam go powiesić.


Another one finished before the end of the year :) I promise to myself I will not start any new pattern unless I finish at least one more (hope its gonna be APOM as it is almost done, pictures coming soon :) ). Anyway - I love Parisian Bicycle - hoping to have it framed by the end of the week - I got already a place designed to hang it in my kitchen. I'm so happy that I decided to use Jobelan - I love this fabric - stitches are so even and it is not getting wrinkled during stitching at all.




Parisian Bicycle by Dimensions, fabric: 32ct Jobelan in African Daisy, threads: original Dimensions cotton floss

Jakiś czas temu Chranna uhonorowała mnie wyróżnieniam One lovely blog award. Dziękuję ci bardzo, to niesamowite wiedzieć, że dla kogoś mój blog jest na tyle ważny i inspirujący. Pozwólcie jednak, że odstąpię od zasad i nie przekażę wyróżnienia kolejnym bloggerkom, jako że niemożliwością byłoby dla mnie wybranie tylko kilku z was - wszystkie wasze blogi stanowią dla mnie bowiem źródło nieustającej inspiracji. Nie będę was również zanudzać pisaniem o sobie, ponieważ myślę, że moje prace są o wiele ciekawszym tematem i najlepiej mnie reprezentują. Chranna, dziękuję raz jeszcze za wyróżnienie :)




Some time ago I got I lovely blog award form Chranna Thx so much for this, I'm so happy to know that my work may be inspiration for someone else. I cant really choose anyone to pass this award as all your blogs are great and inspire me to try new things :) And I will not share things about myself, as I think my works are much more important here and they speak for me :) Thank you very much again Chranna :*

środa, 30 listopada 2011

Parisian Bicycle 6

Po prostu nie mogę się oderwać od tego wzoru :)

Just can't take my hands off this pattern :)

sobota, 26 listopada 2011

Parisian Bicycle 5

Na przekór nadchodzącej zimie - u mnie wiosennie :)

Just against upcoming winter - it's all blooming on my hoop :)



I listopadowy raport TUSALowy.

And november TUSAL report.

wtorek, 5 lipca 2011

Bicycle - Progress

Rowerkowy postęp - zazieleniło się i zarózowiło na moim tamborku w zeszły weekend. Nie mogę się doczekać backstitchy :)

My little progress - it's getting green and pink on my hoop now :) Can't wait to start backstitching!

niedziela, 19 czerwca 2011

Sunday stitching

W końcu udało mi się dorwać do igły i nitki :) Ostatnie dni to totalna posucha w wyszywaniu, po pracy zasypiałam nad książką a o robótce w ogóle nie było mowy. Dziś udało mi się popchnąć nieco do przodu rowerek. Uwielbiam ten haft, kocham wyszywać na Murano i gdybym tylko mogła siedzieć i wyszywać i nic innego nie robić, skończyłabym go migiem :) Na razie wyszywam jedynie krzyżyki i półkrzyżyki, kontury zostawiam na deser.

Finally I could stitch a little bit :) Last week was so busy at work that evenings I had no energy to stitch at all. Today I made a little progress on Parisian Bicycle. I so much enjoy stitching this pattern and could stitch and stitch and stitch it all the time (if I only had no other duties) :) So far I do cross stitches and half cross stitches and leave backstitches for the very end.


Udało mi się też skończyć drugi etap needlerollowego SALa. Musze nadrobić zaległości, bo Olga przedstawiła już ostatnią część.

I also stitched the second part of needleroll SAL. I have to hurry up as Olga has showed the third and last part already.



To wszystko co udało mi się wydziergać w weekend. Mam nadzieję skonczyć needlerolla do końca przyszłego tygodnia i chciałabym tez wrócić do Zmierzchu, bo nie tykałam go prawie w ogóle przez ostatnie dwa tygodnie. I korci mnie strasznie, żeby wziąć się za którąś z syren z mojej wishlisty :)

Thats all my progress for this weekend. Hoping to finish needleroll up to the end of next week and go back to Tucson Twilight as I didn't even touch it for the last nearly two weeks.

piątek, 10 czerwca 2011

Progress

Niestety, przez ostatnie kilka dni nie miałam zbyt wiele czasu na szycie, także nie pokażę oszałamiających postępów. Tak czy inaczej udało mi się prawie skończyć dwie kolejne sekcje w Zmierzchu. Bardzo podoba mi się pomysł użycia grubszych nici przy zewnętrznych krawędziach i cieńszych od środka, na żywo efekt jest naprawdę ciekawy.

I didn't have much time to stitch last week so progress is very little. Anyway nearly finished two more sections in Tucson Twilight. Love the way how the threads changing from the outside borders to the center of pattern - from quite thick Watercolours and Nordic Gold to fine Wildflowers and Treasure Braid.





Również postawiłam parę krzyżyków przy rowerku - na drugiej fotce starałam się uchwycić kolor materiału, bardzo, ale to bardzo mi się on podoba :)

I made a few stitches on the Parisian Bicycle as well. On the second picture you can see colour of the fabric - like it so much !



Przy okazji, gdyby ktoś miał ochotę na 14 aidę z oryginalnego zestawu z rowerkiem Dimensions, to chętnie się wymienię na coś symbolicznego (np. jakieś cieniowane nici czy cuś :)). Po prostu sama jej nigdy prawdopodobnie do niczego nie użyję, a komuś może się przydać :) Kolor określony przez producenta to jasna zieleń, ja opisałabym go jako typowy seledyn, bardzo jasna rozwodniona zieleń z domieszką szarego. Wymiary: 38x46 cm. Zdjęcia poniżej, dla porównania z muliną DMC i Anchor - nie posiadam idealnego odpowiednika :) Jakby ktoś miał ochotę to piszcie.

By the way if anyone want 14 counted aida from original Dimensions set (Parisian Bicycle) I be more than happy to send you this for something small (like some overdyed floss for example). I probably never use it but may be great for someone else. Colour is light green an size 15x18 in (38x46 cm). If you interested let me know :)







W międzyczasie, żeby się za bardzo nie nudzić :) , postanowiłam spróbować swoich sił w SALu u Olgi . Nigdy w życiu nie robiłam jeszcze needlerolla, więc będzie ciekawie :) Mój materiał to 28 natural pearl linen, nici Six Strand Sweets, Weeks Dye Works i DMC plus koraliki Mill Hill. Efekty poniżej.

I decided as well to join SAL on Olga's blog. . Never did needleroll before so may be fun :)My fabric is 28 counted natural pearl linen and I used floss from DMC, Six Strand Sweets and Weeks Dye Works plus Mill Hill beads. Photos below.

wtorek, 31 maja 2011

Parisian Bicycle 1

W zeszły weekend zaczęłam kolejny wzór - Parisian Bicycle od Dimensions. Uzywam nici z oryginalnego zestawu, jednak 14 aidę zastąpiłam 28 Jobelanem w kolorze African Daisies. Szkoda, że nie potrafię tego oddać na zdjęciu, ale musicie mi uwierzyć, że materiał ma cieniowany, delikatnie wyblakły żółtawy kolor, który przypomina mi kolor murów w jakimś prowincjonalnym francuskim miasteczku rozgrzanych słońcem w środku lata...:) Na razie mój postęp jest niewielki, ale zamierzam skupić się na tym projekcie przez najbliższe kilka dni, więc może w przyszłym tyg będę w stanie pokazać więcej.

Last weekend I started a new pattern - Parisian Bicycle from Dimension. I stitch with original threads but decided use 28 counted Jobelan instead od 14 aida. I went for overdyed fabric in Africa Daisies colour - unfortunally I'm not able to show it on photos, but it's quite light dyed yellow which reminds me a colour of walls in the hot summer day somewhere in french province ...:) My progress is very little so far but gonna work on this for the next couple days so hope will have some more to show next week.


Dorzucam również parę zdjęć mojego Zmierzchu - praca powoli posuwa się do przodu, w zasadzie wyszywa się tak przyjemnie, że muszę się sama hamować, żeby się nie rozpędzić - zupełnie jak z czytaniem dobrej książki, kiedy wydzielam sobie po kilka rozdziałów dziennie, żeby móc celebrować ją dłużej :)

Below you can see progress I made on Tucson Twilight. I love working on this so much that I have to slow myself down - just like with reading a good book when I let myself to read only couple chapters every day to be able enjoying reading for longer :)