Zdążyłam przed północą :) Zdjęcia kiepskie, bo przy sztucznym świetle. Ale tych niteczek mi się już nagromadziło!
I made it before midnight :) Picture as you can see is not really good quality as was taken with electric light. Can't belive I collected so many ORTs already!
wtorek, 27 września 2011
poniedziałek, 26 września 2011
Mermaids of the Deep Blue 8
W ostatni weekend udało mi się skończyć koralikowanie pierwszej z Syren. Miałam troszkę problemów z aplikacją wszystkich koralików - mimo że użyłam rekomendowanych materiałów, niemożliwością było zmieścić wszystkie koraliki, tak jak sugeruje to wzór. W niektórych miejscach musiałam ukrócić ich ilość, w przeciwnym wypadku, wyglądałoby to niechlujnie - to samo zrobię przy wyszywaniu kolejnej (niestety, nadal w miejscach szczególnego zagęszczenia paciorków, możecie zobaczyć że niektóre z nich nie chcą siedzieć prosto).
Tak czy inaczej rezultat bardzo mi się podoba, całość wygląda bardzo elegancko :) Wrzucam sporo zdjęć, bo starałam się uchwycić realne kolory i blask koralików.
Last weekend I finished beading one of the Mermaids. I had a little bit of hard time to apply some of the beads - I use recomended materials but in some place is just imposible to apply as many beads as the chart says. After a while I gave up and reduced amount of the beads - however as you can notice in some places they still quite tight and messy. I gonna go easy with the beads when doing second Mermaid so should look better.
Anyway, I love the result, looks so elegant! I know it's lots of photos but I tried to show the real colours and sparkles and shine of the beads.
Tak czy inaczej rezultat bardzo mi się podoba, całość wygląda bardzo elegancko :) Wrzucam sporo zdjęć, bo starałam się uchwycić realne kolory i blask koralików.
Last weekend I finished beading one of the Mermaids. I had a little bit of hard time to apply some of the beads - I use recomended materials but in some place is just imposible to apply as many beads as the chart says. After a while I gave up and reduced amount of the beads - however as you can notice in some places they still quite tight and messy. I gonna go easy with the beads when doing second Mermaid so should look better.
Anyway, I love the result, looks so elegant! I know it's lots of photos but I tried to show the real colours and sparkles and shine of the beads.
Etykiety:
cross stitching,
Mermaids of the Deep Blue,
Mirabilia,
Nora Corbett
piątek, 23 września 2011
Dyniowy SAL 1/ Pumpkin SAL 1
W minionym tygodniu miałam okazję zanurzyć się w magiczną atmosferę krętych uliczek i zaułków Barcelony... Pachnie tam już jesienią - ten niesamowity zapach za którym tak bardzo tęsknię tutaj w Irlandii. Wróciłam wypoczęta psychicznie, jednak w nieco melancholijnie - jesiennym nastroju, bardzo refleksyjnym, który powoduje, że jedyne na co mam ochotę to skulić się pod kocem i patrzeć na deszcz za oknem. Na zdjęciu fragment czarującej katalońskiej jesieni :)
Last week I was walking magic alleys of Barcelona. It's smells like autum there already - this incredible special smell I've been missing so much here in Ireland... I came back really relaxed but in kind of melancholic mood. Feels like the only thing I want to do now is curl up under the blanket and watch rain. On the pictures below you can see a little piece od charming catalonian autum :)
Wykorzystując ostatnie dni urlopu zapisałam się na dyniowy SAL. Wyszywać będę na kremowym hardangerze 22, zieloną muliną Anchora i cieniowanymi DMC - nici na zdjęciu.
Taking advantage on the fact I still have few days off work I joined Pumpkin SAL. Going to stitch on 22 counted ivory hardanger with green Anchor and multicolor DMC cotton floss.
Rozpoczęłam również "koralikowanie" Syren - nie powiem, żmudna to praca, ale jednocześnie bardzo przyjemna...:) fragmenty na zdjęciach poniżej, całość pokarzę po skończeniu.
I also starded beading Mermaids - it's very time consuming work but quite plesant have to say. I've got done only a little bit so far, gonna show overall look when finished.
Przy okazji bardzo dziękuję za takie pozytywne komentarze pod ostatnia odsłoną Syren, cieszę się niezmiernie, że się wam podobają :)
By the way thanx so much for all your comments under the last Memaids post. I'm glad you enjoy them as much as I do.
Last week I was walking magic alleys of Barcelona. It's smells like autum there already - this incredible special smell I've been missing so much here in Ireland... I came back really relaxed but in kind of melancholic mood. Feels like the only thing I want to do now is curl up under the blanket and watch rain. On the pictures below you can see a little piece od charming catalonian autum :)
Wykorzystując ostatnie dni urlopu zapisałam się na dyniowy SAL. Wyszywać będę na kremowym hardangerze 22, zieloną muliną Anchora i cieniowanymi DMC - nici na zdjęciu.
Taking advantage on the fact I still have few days off work I joined Pumpkin SAL. Going to stitch on 22 counted ivory hardanger with green Anchor and multicolor DMC cotton floss.
Rozpoczęłam również "koralikowanie" Syren - nie powiem, żmudna to praca, ale jednocześnie bardzo przyjemna...:) fragmenty na zdjęciach poniżej, całość pokarzę po skończeniu.
I also starded beading Mermaids - it's very time consuming work but quite plesant have to say. I've got done only a little bit so far, gonna show overall look when finished.
Przy okazji bardzo dziękuję za takie pozytywne komentarze pod ostatnia odsłoną Syren, cieszę się niezmiernie, że się wam podobają :)
By the way thanx so much for all your comments under the last Memaids post. I'm glad you enjoy them as much as I do.
Etykiety:
cross stitching,
Mermaids of the Deep Blue,
Mirabilia,
Nora Corbett,
Pumpkin SAL
niedziela, 11 września 2011
Mermaids of the Deep Blue 6
Syreny prawie skończone :) Pozostała część konturów i koraliki. Piękne są, prawda...? Już się nie mogę doczekać, kiedy zawisną na ścianie!
Mermaids almost done :) There is only a few backstitches and all the beading to be done. They are beautiful, aren't they...? Can't wait to hang them on the wall in my sitting room!
Mermaids almost done :) There is only a few backstitches and all the beading to be done. They are beautiful, aren't they...? Can't wait to hang them on the wall in my sitting room!
Etykiety:
cross stitching,
Mermaids of the Deep Blue,
Mirabilia,
Nora Corbett
czwartek, 1 września 2011
Flower of Italy - september
W tym miesiącu wyszywamy element zwany Double Fan Dubled. Motyw ten jest mi doskonale znany, zawsze jednak trzymałam się od niego nieco z daleka, gdyż wydawał mi się bardzo skomplikowany i trudny do wyszycia - na szczęście jak się okazało to jedynie pierwsze wrażenie. Po chwili igła sama wskakuje w odpowiednie miejsce i całość okazuje sie nie taka straszna jakby się na początku wydawało :) na zdjęciach poniżej moja wersja wiatraczka - popełniłam dwie niewielkie pomyłki, ale zdecydowałam się nie pruć i zostawić tak jak jest :)
This month we stitch Double Fan Doubled. I always thought this stitch is very difficult to make, but it's actually only a first impresion. After a while you just follow your thread and thats it! So below you can see my version of fan - made two little mistkes but decided to leave it like this. Enjoy!
This month we stitch Double Fan Doubled. I always thought this stitch is very difficult to make, but it's actually only a first impresion. After a while you just follow your thread and thats it! So below you can see my version of fan - made two little mistkes but decided to leave it like this. Enjoy!
poniedziałek, 29 sierpnia 2011
Mermaids of the Deep Blue 5 and TUSAL
Wiem, że moje posty są ostatnio nieco monotematyczne, ale to tylko dlatego, że nie mogę się oderwać od Syren :) Poniżej mój weekendowy postęp.
My blog is getting quite boring lately but it's only because I can't just take my hands off the mermaids...:) Below you can see progress I made past weekend.
Dziś mamy nów, więc melduje się z moim pierwszym TUSALowym reportem. Chyba powinnam wziąć większy słoik :)
There is a new moon today so it's time for my first TUSAL report. Looks like I should use a bigger jar :)
My blog is getting quite boring lately but it's only because I can't just take my hands off the mermaids...:) Below you can see progress I made past weekend.
Dziś mamy nów, więc melduje się z moim pierwszym TUSALowym reportem. Chyba powinnam wziąć większy słoik :)
There is a new moon today so it's time for my first TUSAL report. Looks like I should use a bigger jar :)
Etykiety:
cross stitching,
Mermaids of the Deep Blue,
Mirabilia,
Nora Corbett,
TUSAL
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























