Sierpniowa odsłona kwiatków i muszę powiedzieć, że tym razem - po raz pierwszy - ścieg mnie rozczarował. Po pierwsze - wykonanie zajęło może z 20 min - i czuję ogromny niedosyt. A po drugie - jaki tak mi ta gwiazdka do ogólnej koncepcji projektu bardzo średnio pasuje... Cóż, pozostaje czekać na wrzesień :)
My august FOI stitch. I have to say I'm a little bit unhappy with this star. First of all to make it took maybe 20 min - thats much to quick, as I was hoping for more stitching pleasure :) And second - I don't really thing this star match the rest of the pattern - at least not at this stage of work - hope when I fill up the bottom everything gonna look nicer. So now I'm waiting for september :)
piątek, 5 sierpnia 2011
niedziela, 31 lipca 2011
Mermaids of the Deep Blue 1
...Two daughters of the sea swim gracefully toward treasure lost.
Their tails sparkle like diamonds and emerals.
Their hair flows around them like veils of silk.
They are real and fairytale combined to become beauties of the deep...
Rozpoczęłam kolejny długofalowy projekt - moje wymarzone Mermaids of the Deep Blue Nory Corbett :) Wzór ten zachwycał mnie od zawsze, uwielbiam syreny i wszystko co z nimi związane więc docelowo nie zamierzam poprzestać na tym jednym wzorze - cała syrenia seria mnie urzekła.
Wyszywam korzystając z materiałów zalecanych przez producenta - nici DMC i Kreinik, płótno Belfast w kolorze Amsterdam Blue i koraliki Mill Hill. Przyznam, że nieco obawiałam się tego Amsterdam Blue, gdyż po skończeniu zamierzam ten wzór oprawić i nieco przerażały mnie te niebieskości - bezpodstawnie na szczęście, bo okazało się, że Amsterdam Blue to piękne połączenie niebieskiego, szarego i zielonego - dokładnie jak kolor morza u nas na plaży późnym letnim popołudniem.
Kusiło mnie nieco, żeby zamiast zalecanego płótna pokusić się o jakieś ręcznie farbowane cieniowane, jednak teraz jestem zadowolona, że zostałam przy jednolitym tle - przy tej ilości koralików i Kreinika, cieniowane tło chyba dałoby efekt przeładowania...
Tak czy inaczej - poniżej moja pierwsza odsłona Syren :) (jeszcze bez koralików, więc nieco niekompletna).
I started another long-term project - my dream Mermaids of the Deep Blue by Nora Corbett :) I always adored this pattern and I love mermaids so probably it will not be my only one design from that series - all of them are amazing.
I stitch with recomended materials - threads from DMC and Kreinik, 32 counted Belfast linen in Amsterdam Blue and Mill Hill beads. I was a little bit worry about this "Amsterdam Blue" colour, but I really like it - its kind of blue, grey and green mixture and reminds me colour of sea waters on "our" beach in late summer afternoon.
I was also a little bit tempted to change recomended fabric for some hand dyed linen as some of them are really stunning. Now I'm actually happy I stayed with one colour fabric as all the beads and metalic threads are really shiny and with overdyed background it may give kind of messy look at the end...
Anyway below you can see my first stitches on Mermaids - still with no beads so a little bit uncompleted :)
Their tails sparkle like diamonds and emerals.
Their hair flows around them like veils of silk.
They are real and fairytale combined to become beauties of the deep...
Rozpoczęłam kolejny długofalowy projekt - moje wymarzone Mermaids of the Deep Blue Nory Corbett :) Wzór ten zachwycał mnie od zawsze, uwielbiam syreny i wszystko co z nimi związane więc docelowo nie zamierzam poprzestać na tym jednym wzorze - cała syrenia seria mnie urzekła.
Wyszywam korzystając z materiałów zalecanych przez producenta - nici DMC i Kreinik, płótno Belfast w kolorze Amsterdam Blue i koraliki Mill Hill. Przyznam, że nieco obawiałam się tego Amsterdam Blue, gdyż po skończeniu zamierzam ten wzór oprawić i nieco przerażały mnie te niebieskości - bezpodstawnie na szczęście, bo okazało się, że Amsterdam Blue to piękne połączenie niebieskiego, szarego i zielonego - dokładnie jak kolor morza u nas na plaży późnym letnim popołudniem.
Kusiło mnie nieco, żeby zamiast zalecanego płótna pokusić się o jakieś ręcznie farbowane cieniowane, jednak teraz jestem zadowolona, że zostałam przy jednolitym tle - przy tej ilości koralików i Kreinika, cieniowane tło chyba dałoby efekt przeładowania...
Tak czy inaczej - poniżej moja pierwsza odsłona Syren :) (jeszcze bez koralików, więc nieco niekompletna).
I started another long-term project - my dream Mermaids of the Deep Blue by Nora Corbett :) I always adored this pattern and I love mermaids so probably it will not be my only one design from that series - all of them are amazing.
I stitch with recomended materials - threads from DMC and Kreinik, 32 counted Belfast linen in Amsterdam Blue and Mill Hill beads. I was a little bit worry about this "Amsterdam Blue" colour, but I really like it - its kind of blue, grey and green mixture and reminds me colour of sea waters on "our" beach in late summer afternoon.
I was also a little bit tempted to change recomended fabric for some hand dyed linen as some of them are really stunning. Now I'm actually happy I stayed with one colour fabric as all the beads and metalic threads are really shiny and with overdyed background it may give kind of messy look at the end...
Anyway below you can see my first stitches on Mermaids - still with no beads so a little bit uncompleted :)
Etykiety:
cross stitching,
Mermaids of the Deep Blue,
Mirabilia,
Nora Corbett
środa, 27 lipca 2011
Wymianka z Edytą 2 / Private exchange with Edyta 2
Dostałam dzisiaj długo oczekiwane pozytywne wieści, że paczka po szeregu perypetii w końcu trafiła do Edyty :) Niestety gapa ze mnie i nie sfotografowałam całości - mam jedynie zdjęcia tego co sama od serca wykonałam.
Finally today I've got a good news - Edyta recived her package from me. It was my first swap so excuse me beeing silly but I didn't take a pictures of everything I sent her. Anyway below you can see photos of 4 thing handmade by me.
Na pierwszy ogień poszła poduszeczka obszyta koralikami wg. wzoru The Sweetheart Tree.
First of all is pincusion with The Sweetheart Tree pattern.
Następna było biscornu ze wzorem Atalie - dołączyłam również 3 modelinowe różyczki na szpilkach, które sama ulepiłam :)
Second was Atalie biscornu witch tree fimo clay roses and roses button I made myself :)
I ostatni upominek: obrazek z serii Picoti Picota - jednej z moich ulubionych.
And last one - picture from Picoti Picota - one of my favourites.
W paczce znalazły się również przydasie w postaci klamerek do ecu, wstążeczki, guziczki i słodkości, jednak pełna relację będzie można zobaczyć za jakiś czas na blogu Edytki.
In the package were a few little things as well but you gonna see them on Edyta's bloog soon.
I jeszcze jedna nowość - dotarła do mnie paczka z materiałami na Mermaids of the Deep Blue Mirabilli :) udało mi się nawet postawić dziś pierwsze krzyżyki - zdjęcia niebawem... :)
And one more thing - I recived my package with threads, beads and fabric for Mirabillia's Mermaids of the Deep Blue. I even managed to make couple stitches already - photos comming soon...:)
Finally today I've got a good news - Edyta recived her package from me. It was my first swap so excuse me beeing silly but I didn't take a pictures of everything I sent her. Anyway below you can see photos of 4 thing handmade by me.
Na pierwszy ogień poszła poduszeczka obszyta koralikami wg. wzoru The Sweetheart Tree.
First of all is pincusion with The Sweetheart Tree pattern.
Następna było biscornu ze wzorem Atalie - dołączyłam również 3 modelinowe różyczki na szpilkach, które sama ulepiłam :)
Second was Atalie biscornu witch tree fimo clay roses and roses button I made myself :)
I ostatni upominek: obrazek z serii Picoti Picota - jednej z moich ulubionych.
And last one - picture from Picoti Picota - one of my favourites.
W paczce znalazły się również przydasie w postaci klamerek do ecu, wstążeczki, guziczki i słodkości, jednak pełna relację będzie można zobaczyć za jakiś czas na blogu Edytki.
In the package were a few little things as well but you gonna see them on Edyta's bloog soon.
I jeszcze jedna nowość - dotarła do mnie paczka z materiałami na Mermaids of the Deep Blue Mirabilli :) udało mi się nawet postawić dziś pierwsze krzyżyki - zdjęcia niebawem... :)
And one more thing - I recived my package with threads, beads and fabric for Mirabillia's Mermaids of the Deep Blue. I even managed to make couple stitches already - photos comming soon...:)
Etykiety:
biscornu,
cross stitching,
exchange,
Picotu Picota,
pincushion,
The Sweetheart Tree
niedziela, 24 lipca 2011
Tucson Twilight finished!
Bardzo podoba mi się efekt końcowy, ten wzór dosłownie się mieni :) I już znalazłam dla niego przeznaczenie, po oprawieniu zawiśnie w przedpokoju, zaraz naprzeciwko naszej sypialni.
I'm very happy vith this pattern, it literally sparkles! After framing I gonna hang it on the wall just opposite our bedroom.
I'm very happy vith this pattern, it literally sparkles! After framing I gonna hang it on the wall just opposite our bedroom.
czwartek, 21 lipca 2011
Wymianka z Edytą / Private exchange with Edyta
Ku mojej radości dostałam dzisiaj paczkę od Edyty :))) To moja pierwsza wymianka, więc emocji było co niemiara. Edyta spisała się na medal, jestem bardzo, ale to bardzo uradowana :) Całość utrzymana jest w fiolecie i różu (moje ulubione chyba kolory), począwszy od podkładek pod talerze i lawendowych podkładek pod kubki, poprzez szydełkową kosmetyczkę (zapewniam, że to fiolet, gdyż z niewiadomych przyczyn mój aparat fiolety oddaje jako granaty) a na sutaszowej broszce skończywszy :) Jako, że jestem osobą, która poza krzyżykami i needlepointem, o jakichkolwiek innych poczynaniach craftowych ma niewielkie pojęcie, jestem naprawdę pod wrażeniem. Broszka jest cudowna, misterna, po prostu śliczna! Kosmetyczka już znalazła swoja funkcję, jako składzik wstążeczek, a podkładki talerzowe i kubkowe już leżą na stole w kuchni. Broszka zostanie przetestowana w czasie sobotniego wyjścia :) Do całości Edytka dorzuciła mi pachnące mydełko w kształcie gwiazdki (już w użyciu), saszetkę lawendową, mulinki Ariadny (fioletowe oczywiście), herbatki i Kasztanki.
Kochana, naprawdę dziękuję ci z całego serca, sprawiłaś mi ogromną radość tą przesyłką :*
I received package from Edyta today. It was my first private exchange so there was a lot of excitement about it :) Im more than happy with what I got :))) Edyta kept everything in purples and pinks - my favorites colours. As you can see on the photos below I found in the package as follows: Purple placemats, two hand made round coasters with lavender motivs, little purple crochet bag and soutache broche. In the package I found also sweets, scented sachet, 2 strands of Ariadna cotton, scented soap and tea bags :)
Thank you very much Edyta, you made me very happy today and I love every bit you sent me :)
Kochana, naprawdę dziękuję ci z całego serca, sprawiłaś mi ogromną radość tą przesyłką :*
I received package from Edyta today. It was my first private exchange so there was a lot of excitement about it :) Im more than happy with what I got :))) Edyta kept everything in purples and pinks - my favorites colours. As you can see on the photos below I found in the package as follows: Purple placemats, two hand made round coasters with lavender motivs, little purple crochet bag and soutache broche. In the package I found also sweets, scented sachet, 2 strands of Ariadna cotton, scented soap and tea bags :)
Thank you very much Edyta, you made me very happy today and I love every bit you sent me :)
niedziela, 17 lipca 2011
Tucson Twilight 5
Ostatnimi czasy popracowałam trochę nad Zmierzchem. Jestem bardzo zadowolona z rezultatów :) Niestety, zdjęcia są do niczego, nie potrafię oddać połysku i iskrzenia nici, a pogoda za oknem mi kompletnie nie pomaga, gdyż aktualnie mamy październik raczej niż lipiec. Mam nadzieję skończyć ten wzór do końca przyszłego tygodnia, gdyz zamówiłam już materiały na Mermaids of the Deep Blue :)
I have been working on TT lately and I'm very happy with progress. Unfortunately pictures aren't quite accurate - you can't see the shine and sparkles of different fibres, everything on the photos looks very faded and pale... Weather is horrible today, october like rather than july so I'm not really able to take better photos. Anyway, I hope to finish this pattern next weekend as just have ordered threads and linen for Mermaids of the Deep Blue :)
Poza tym czekam z niecierpliwością na przesyłkę od Edyty :) Paczka, którą jej wysłałam powinna dotrzeć w połowie przyszłego tygodnia, jak tylko zostanie rozpakowana przez obdarowaną, uchylę rąbka tajemnicy :)
I'm very anxious to get package from Edyta :) She should recive hers about wednesday and as soon as she will unpack it I show you photos of the treats I sent her.
Przy okazji chciałabym serdecznie powitać nowe obserwatorki, mam nadzieję, że miło spędzicie u mnie czas :)
By the way I want to welcome new observers, hope you enjoy time spent here :)
I have been working on TT lately and I'm very happy with progress. Unfortunately pictures aren't quite accurate - you can't see the shine and sparkles of different fibres, everything on the photos looks very faded and pale... Weather is horrible today, october like rather than july so I'm not really able to take better photos. Anyway, I hope to finish this pattern next weekend as just have ordered threads and linen for Mermaids of the Deep Blue :)
Poza tym czekam z niecierpliwością na przesyłkę od Edyty :) Paczka, którą jej wysłałam powinna dotrzeć w połowie przyszłego tygodnia, jak tylko zostanie rozpakowana przez obdarowaną, uchylę rąbka tajemnicy :)
I'm very anxious to get package from Edyta :) She should recive hers about wednesday and as soon as she will unpack it I show you photos of the treats I sent her.
Przy okazji chciałabym serdecznie powitać nowe obserwatorki, mam nadzieję, że miło spędzicie u mnie czas :)
By the way I want to welcome new observers, hope you enjoy time spent here :)
czwartek, 14 lipca 2011
Candy u Joli
Zapisałam się na candy z pazurkiem u Joli - moje pierwsze w życiu, tak przy okazji...:) Zainteresowanych odsyłam do bloga Niecodzienny nieco dziennik.
Poza tym - na froncie robótkowym sporo się u mnie wydarzyło ostatnio, jednak na razie efekty muszę trzymać w tajemnicy - przygotowywałam bowiem niespodziankową paczuszkę dla przemiłej właścicielki tego oto bloga w naszej dwuosobowej wymiance. Przesyłkę nadam jutro i jak tylko dojdzie do Edyty, pochwalę się czym ją odarowałam.
Poza tym ostatnimi czasy podziubałam nieco Zmierzchu, zdjęcia niebawem.
Poza tym - na froncie robótkowym sporo się u mnie wydarzyło ostatnio, jednak na razie efekty muszę trzymać w tajemnicy - przygotowywałam bowiem niespodziankową paczuszkę dla przemiłej właścicielki tego oto bloga w naszej dwuosobowej wymiance. Przesyłkę nadam jutro i jak tylko dojdzie do Edyty, pochwalę się czym ją odarowałam.
Poza tym ostatnimi czasy podziubałam nieco Zmierzchu, zdjęcia niebawem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















